Mózg i psychologiaNowePraca recenzowana

Dłuższy sen REM wiąże się z niższym ryzykiem 83 chorób, najlepiej wypada sen 6-8 godzin

W badaniu 95,6 tys. osób z Wielkiej Brytanii więcej snu REM wiązało się z rzadszym występowaniem 83 chorób. Najniższe ryzyko dla 69 schorzeń przypadało na sen trwający 6-8 godzin.

6 min czytania2 źródła
Dłuższy sen REM wiąże się z niższym ryzykiem 83 chorób, najlepiej wypada sen 6-8 godzin
W skrócie
  • Większa ilość snu REM wiązała się z rzadszym występowaniem 83 chorób, a większa ilość snu głębokiego - siedmiu.
  • Dla 69 schorzeń najniższe ryzyko przypadało na sen trwający 6-8 godzin na dobę.
  • Sen krótszy niż pięć godzin odpowiadał za 37 z 41 niekorzystnych związków wykrytych względem grupy śpiącej 6-8 godzin.
  • Łącznie autorzy opisali 156 istotnych związków między snem a chorobami. Badanie jest obserwacyjne i nie dowodzi przyczyn.

Więcej snu REM i snu głębokiego wiąże się z mniejszym ryzykiem wielu chorób, a najlepiej wypada sen trwający 6-8 godzin na dobę. Wynika to z dużej analizy opublikowanej w czasopiśmie „PLOS Medicine”. Badanie jest obserwacyjne, więc pokazuje powiązania, a nie przyczyny.

Co odkryto

Najwięcej zależności dotyczyło fazy REM, czyli etapu, w którym pojawiają się intensywne marzenia senne, a aktywność mózgu pod wieloma względami przypomina stan czuwania. Większa ilość snu REM w ciągu nocy wiązała się z rzadszym występowaniem aż 83 chorób. Wśród nich są demencja, niewydolność serca i choroba Parkinsona.

Według relacji PAP dodatkowe 47,6 minuty snu REM odpowiadały 26 proc. mniejszemu ryzyku niewydolności serca, 46 proc. mniejszemu ryzyku demencji i 80 proc. mniejszemu ryzyku choroby Parkinsona. Tych liczb nie ma w abstrakcie pracy. Dotyczą różnych chorób, więc nie należy ich zestawiać jako jednej skali.

Sen głęboki (faza N3) wiązał się z niższym ryzykiem siedmiu schorzeń, m.in. cukrzycy typu 2 i depresji. Takich związków było znacznie mniej niż w przypadku REM.

Wykres pokazuje, przy ilu chorobach pojawiły się istotne związki z daną cechą snu. Dla REM i snu głębokiego dotyczą one niższego ryzyka, dla nieregularności snu i czuwania po zaśnięciu (WASO) - wyższego.

Jak to zbadano

Autorzy z Capital Medical University w Pekinie przeanalizowali dane 95,6 tys. osób z Wielkiej Brytanii (UK Biobank). Przez siedem kolejnych dni i nocy uczestnicy nosili na nadgarstku urządzenia rejestrujące aktywność. Na tej podstawie algorytm SleepNet oszacował czas w fazach REM, N3 (sen głęboki) oraz N1 i N2 (sen lekki). Wyliczono też całkowity czas snu, długość nocnych przebudzeń i zmienność snu z nocy na noc.

Zdrowie uczestników śledzono do pierwszego zachorowania, zgonu albo 1 kwietnia 2024. Mediana obserwacji wyniosła 8,9 roku. Sprawdzano związki z 1049 wynikami zdrowotnymi.

Analiza krzywych (RCS) wykazała istotne nieliniowe zależności między długością snu a ryzykiem dla 86 fenotypów chorób. Oznacza to, że ryzyko nie rosło ani nie malało prostą linią wraz z liczbą godzin snu.

Co to znaczy

Dla 69 fenotypów chorób najniższe ryzyko przypadało głównie na sen trwający 6-8 godzin. Szczególnie niekorzystnie wypadał sen krótszy niż pięć godzin. Odpowiadał on za 37 z 41 niekorzystnych związków, jakie wykryto względem grupy odniesienia, czyli osób śpiących 6-8 godzin.

W relacji PAP autorzy podkreślają, że ich wyniki „dostarczają kolejnych dowodów na to, że sen trwający od 6 do 8 godzin chroni zdrowie osób w średnim i starszym wieku, co prawdopodobnie wynika z korzystniejszego rozkładu jego poszczególnych faz”. Dodają, że ma to znaczenie dla profilaktyki i zdrowia publicznego. Sformułowanie „chroni” jest tu jednak mocniejsze niż to, co pozwala wykazać projekt badania. W abstrakcie autorzy piszą ostrożniej: o związku z korzystniejszą architekturą snu i niższym ryzykiem chorób.

Według relacji PAP większa zmienność snu między nocami oraz częstsze i dłuższe przebudzenia wiązały się z niektórymi zaburzeniami, w tym ze stanami lękowymi i skłonnością do nadużywania substancji psychoaktywnych. W sumie autorzy opisali 156 istotnych związków między sposobem spania a chorobami pojawiającymi się w kolejnych latach.

156istotnych związków między sposobem spania a chorobami pojawiającymi się w kolejnych latach
Zastrzeżenia

Badanie jest obserwacyjne. Autorzy zaznaczają, że jest podatne na resztkowe czynniki zakłócające i nie pozwala na wnioskowanie o przyczynach.

Ograniczenia

Najważniejsze ograniczenie, które podają sami autorzy, to obserwacyjny charakter badania. Taki projekt jest podatny na resztkowe zakłócenia, czyli wpływ czynników, które uwzględniono w korekcie tylko częściowo albo wcale. Nie wiadomo więc, czy gorszy sen jest przyczyną chorób, ich wczesnym objawem, czy tylko towarzyszy im z innych powodów.

Fazy snu oszacowano algorytmem na podstawie danych z urządzeń noszonych na nadgarstku, a nie w badaniu polisomnograficznym. Przeczytałem abstrakt pracy i relację PAP. W abstrakcie nie ma informacji o tym, jak dokładnie te szacunki odpowiadają pomiarom laboratoryjnym, więc nie należy ich traktować jako pełnego odpowiednika klasycznego badania snu. Sen mierzono też przez siedem dni, co jest zaledwie migawką z wielu lat obserwacji.

Analiza dotyczyła osób w średnim i starszym wieku, mieszkających w Wielkiej Brytanii. Wyniki nie muszą przenosić się bez zmian na inne grupy.

Pytania i odpowiedzi

Czy dłuższy sen REM chroni przed demencją?

Tego badanie nie wykazało. Pokazało jedynie, że u osób z większą ilością snu REM demencja występowała rzadziej. Według relacji PAP dodatkowe 47,6 minuty REM odpowiadały 46 proc. mniejszemu ryzyku. Projekt obserwacyjny nie pozwala jednak ustalić, czy to sen wpływał na ryzyko.

Ile godzin snu wypadało najlepiej?

Dla 69 fenotypów chorób najniższe ryzyko przypadało głównie na 6-8 godzin snu na dobę. Sen krótszy niż pięć godzin wiązał się z największą liczbą niekorzystnych związków: 37 z 41 wykrytych.

Skąd wiadomo, ile snu REM mieli uczestnicy?

Fazy snu oszacował algorytm SleepNet na podstawie danych z urządzeń noszonych na nadgarstku przez siedem dni i nocy. To pomiar pośredni, a nie badanie polisomnograficzne.

Czy z wyników wynika, że trzeba wydłużać sen REM?

Nie. Praca opisuje związki statystyczne, a nie skutki zmiany nawyków. Autorzy podkreślają znaczenie wyników dla profilaktyki, ale badanie nie sprawdzało, czy wydłużenie snu REM obniża ryzyko chorób.

Źródła

Piotr Olszewski

Autor Przełomowego. Codziennie czyta prace z arXiv, Nature, Science i komunikaty uczelni, a opisuje tylko te, które coś zmieniają. Każdą liczbę podaje ze źródłem.

Jak wybieram i sprawdzam prace →

Widzisz błąd albo nieścisłość? Napisz - poprawię i dopiszę datę aktualizacji.